Karykatura - co to takiego?
felieton z ciekawostkami
|

Nasze
oferty:
Rysowanie
karykatur ze zdjęć
Rysowanie
na żywo
-
dojazd karykaturzysty (lub grupy karykaturzystów) na imprezę w dowolne
miejsce Polski.
Humorystyczne
rysunki sytuacyjne nie wymagające podobieństwa postaci - na
potrzeby reklamy, poligrafii... Także inne zlecenia plastyczne.
Spotkanie
autorskie z rysownikiem prasowym.
Organizacja
wystawy rysunku
satyrycznego.
Rubryka
z humorem w Twojej gazecie
Rysunki.pl
Rysunek satyryczny - informacje
Śmiech w Biskupinie
• W Muzeum Archeologicznym w Biskupinie otwarto wystawę rysunku
satyrycznego "Biskupin w oparach śmiechu", będącą plonem trzech plenerów
rysunku
satyrycznego...
więcej
Festiwal rysunku w Tourcoing
• W Tourcoing (Francja) odbyła się szósta edycja festiwalu rysunku
prasowego, komiksu i karykatury, z udziałem ponad 20 rysowników nie
tylko z Francji.
Organizatorem festiwalu jest stowarzyszenie 49+ (w tylu krajach świata
francuski jest urzędowym językiem), skupiające miłośników komiksu i
wesołych rysunków. W roku 2007 oprócz rysowników francuskich byli
rysownicy z...
więcej
Biały Miś
• W Radzyniu Podlaskim ogłoszono satyryczny konkurs "Biały Miś". Do 30
listopada można nadsyłać rysunki satyryczne, karykatury oraz teksty
satyryczne.
więcej
e-GAG - rysunkowe wiadomości
• Lada dzień ukaże się 250. wydanie e-GAG'a czyli interesującego
newslettera dla rysowników i karykaturzystów w języku czeskim,
redagowanego przez Ivana Hanouska z Pragi. Są tu najnowsze informacje ze
świata czeskich karykaturzystów (wystawy, publikacje, imprezy). Jest
obszerny dział poświęcony rysownikom zagranicznym i...
więcej
Agencja rysunku - czy warto w niej być?
• Niedoświadczeni rysownicy pytają: czy warto podpisać umowę z agencją
rysunkową? Z oczywistych względów, do agencji rysunkowych nie należą
znani rysownicy, mający ugruntowaną...
więcej
Cartoonia - strona dla rysowników
• Cartoonia.net to interesujący serwis dla rysowników, karykaturzystów i
miłośników rysunku satyrycznego, głównie dla osób posługujących się
językiem rosyjskim. Są informacje o konkursach rysunku satyrycznego,
newsy z rysunkowej branży, działa forum, jest też sporo rysunków, m.in.
adeptów rysunku satyrycznego...
więcej
Stefaniak i Krzywicki - zwycięzcy Łódki 2007
• Jury konkursu satyrycznego Łódka 2007 ogłosiło listę laureatów
konkursu rysunku satyrycznego i wiersza satyrycznego. Zwycięzcami
zostali...
więcej
|
|
Poniższy tekst, w nieco szerszej formie, ukazał się w
2-tygodniku „Twój Tydzień Wielkopolski”.
Zwykle karykatury kojarzą się nam z zabawnymi portretami, na których przedstawiona osoba ma wielki nos lub inną deformację twarzy. Karykatury oglądamy w prasie. Karykaturzystów widzimy czasem na deptaku, gdzie latem przechadza się dużo osób (jego potencjalnych klientów). Jeśli na karykaturze jest znana powszechnie osoba, każdy z nas może ocenić czy podobieństwo postaci przedstawionej na karykaturze jest trafione. Na tym wiedza przeciętnego człowieka o karykaturach się kończy.
Słowo karykatura pochodzi od włoskiego słowa: caricare - czyli przesadzać, szarżować. I słusznie - karykatury to portrety, na których wyolbrzymiono niektóre części twarzy lub ciała. Jednak jest to zrobione tak sprytnie, że wciąż każdy z nas wciąż wie o kogo chodzi. Nieraz spotkałem się z twierdzeniem, jakoby narysowanie karykaturki, rysuneczki (te zdrobnienia świadczą o lekceważeniu pracy karykaturzysty) było czymś wyjątkowo łatwym. Co ciekawe - ten, kto tak uważa, sądzi też, że za narysowanie karykatury jej twórca powinien co najwyżej dostać 10-20 złotych, bo tyle taki obrazek jest wart. A w zasadzie, to karykaturzysta powinien swoje karykatury rysować i rozdawać za darmo, wówczas będzie miał reklamę! - z takimi spostrzeżeniami też się spotkałem; i to od osób, które na idiotów nie wyglądały.
Pragnę niniejszym wyprowadzić niedowiarków z błędu. To, że karykaturzystów nie jest zbyt wielu świadczy o tym, że sztuka karykatury (tak, sztuka!) nie jest dziedziną łatwą. Ci, którzy są dobrymi karykaturzystami - musieli się uczyć swego fachu latami, zarysowując tysiące kartek papieru (ja twierdzę, że aby być dobrym rysownikiem, trzeba zarysować tonę papieru).
W Stanach i Kanadzie gazety wysyłają rysowników do sądów, aby ci relacjonowali słynne procesy sądowe. Powód jest prosty: tamtejsze prawo prasowe zabrania umieszczania w prasie zdjęć z sądowej sali. Ale artystycznego przetworzenia, wizji tego, co w sali sądowej artysta widzi oraz późniejszego wydrukowania tego w prasie - prawo już nie zabrania. W USA popularność (w tym: polityków) mierzy się liczbą wydrukowanych karykatur. Gdy karykatury polityka znikają z prasy - to oznaka, że jego popularność mija. Czy należy się dziwić, że amerykańscy politycy zabiegają o karykaturzystów, o publikację swoich karykatur w prasie? W obecnej, pokomunistycznej Polsce politycy na szczęście nie zabraniali jeszcze druku swoich karykatur. Nie było żadnej sprawy sądowej z tym związanej. Tymczasem pierwszą osobą w Polsce (a może i na świecie) która próbowała zabraniać publikacji oraz prezentacji na wystawach swojej podobizny był... Adam Małysz. Sprawa była głośna na początku 2002 roku, kiedy to przedstawiciele Małysza delikatnie sugerowali, że za takie rzeczy mistrz powinien otrzymywać tantiemy, bo
oni mają prawo do wizerunku skoczka. Na szczęście w porę wycofano się z tego pomysłu, więc nadal co jakiś czas możemy oglądać karykatury Małysza w prasie.
Każdy z karykatur lubi się śmiać, ale gdy to on ma być (lub już jest) na karykaturze - zdarza się, że mija mu humor. Widziałem, jak jeden ze skarykaturowanych mężczyzn (mniejsza o to, że podpity) obraził się na karykaturzystę. On twierdził, że osoba na planszy absolutnie nie jest do niego podobna, mimo że wszyscy jego znajomi stojący obok zwijali się ze śmiechu mówiąc, że nigdy nie widzieli tak celnej karykatury. Niektórzy mają obsesję na punkcie swego wyglądu. Jeden z zamawiających karykaturę z góry poinformował, że wszystko na jego karykaturze może być nienaturalnie duże - poza uszami. A ponieważ była to karykatura rysowana na zlecenie, tak właśnie się stało. I tu dochodzimy do sedna: tak naprawdę osoby zamawiające narysowanie (namalowanie) karykatury, chciałyby mieć nie karykatury, ale raczej wesołe portrety. Takie, na których są uśmiechnięci, a elementy ich twarzy nie są zbytnio zniekształcone. Bo kto zapłaci (i potem powiesi sobie na ścianie) obrazek za 150 lub więcej złotych, na którym jest jego paskudna morda?
Jaki morał z powyższego? Polska normalnieje. Wolimy oglądać rysunki humorystyczne niż satyryczne - czyli wolimy się śmiać niż płakać i narzekać. Zaczynamy też doceniać sztukę karykatury. Lepiej mieć na ścianie własną podobiznę niż jeden z wielu, powielonych w nieznanej liczbie kopii obrazków. Nawet jeśli na tej karykaturze będzie jeleń z ludzką twarzą. Oczywiście na rykowisku.
Napisał:
Szczepan Sadurski
Ciekawostki na temat
karykatur
Rysunek satyryczny - informacje
Julian Bohdanowicz - wystawa w Warszawie
• Rysunki satyryczne Juliana Bohdanowicza można będzie obejrzeć na
wystawie w Bielańskim Ośrodku Kultury w Warszawie. Ogólnopolski Salon
Karykatury i Satyry prowadzony przez...
więcej
Karpik na tynku
• 18 stycznia w Klubie 22 w Tarnowskich Górach odbędzie się wernisaż
kolejnej wystawy rysunku satyrycznego i karykatury. Jej tytuł, to
"Satyra z 40 krajów świata"...
więcej
Mailing dla rysowników
• Już 5 lat przez internet rozsyłana jest "Kronika Satyryka" - mailing
informacyjny dla rysowników i karykaturzystów. Obecnie otrzymuje go
ponad 120 twórców rysunku satyrycznego i karykatur z Polski. "Witam w
pierwszym numerze biuletynu dla karykaturzystów, który rozsyłany jest w
postaci maila. Postaram się co jakiś czas dostarczać w ten sposób
interesujące informacje związane z rysunkiem satyrycznym, prasowym i
karykaturą" - pisał...
więcej
Satyra w stanie wojennym
• Książka "Śmiech na trudne czasy" to interesująca pozycja liczy blisko
650 stron, wypełnionych po brzegi rysunkami satyrycznymi i karykaturami,
powstałymi w stanie wojennym i zaraz po nim. Książka wyjątkowa, gdyż
rysunki te nie były wcześniej publikowane...
więcej
Powrót
do strony głównej
|
|